Language: English

Buczer - Czerń i biel

hip hop

© All rights reserved Buczer © YouTube

Na szyi krucyfiks
Nigdy nie zwątpiłem w Boga
Choć nie jestem katolikiem
Kościół to nie moja droga
W kraju wierzących pogan
Sam już nie wiem co czuję
Wiarę deklaruje wielu, choć nie wielu praktykuje
Nas się tutaj nienawidzi, za to że mówimy prawdę
Rap to zło – ile razy słyszałem te słowa z gardeł
Niby wykształconych, praworządnych obywateli
Co w kościele przy niedziele, w piątki bywalcy burdeli
My mówimy o przemocy bo ja znamy z autopsji
Wychowani na ulicy nie mieliśmy innej opcji
Policyjnej brutalności nikt z nich nigdy nie doświadczy
Nie dla tego że jej niema, a dlatego, ze nie patrzy

Nie chcesz zobaczyć tego co się dzieje wokół
I ludzi z boku topi swoje życie w rynsztoku
W pierdolonym teatrze, pełnym żywych marionetek
Dla nich jestem, marginesem, niepasujący element
Do ich idealnej układanki
Mają dylemat bo to że nie widzisz zła, nie znaczy, że go nie ma
Przypierdalasz się do dresu
Chłopcze, to wolne żarty
Mój dres dziś jak garderoba jest więcej warty
Do czegoś trzeba się przyjebać
Przecież prawda boli
Dla nich jesteśmy tylko bandą chorych patoli
Płyty rapu zdobią
Popowe gówno umiera

(skończę niebawem)

Lyrics © All rights reserved Buczer


Buczer